gru
14
2019
Opublikowano
Drukuj Email

23 2Ostatnia w tym roku odsłona stand up-u w Muzeum i Ośrodku Kultury Białoruskiej w Hajnówce już za nami. 13 grudnia 2019 na "Scenie w Mozaikarni " wypełnionej po brzegi publicznością gościliśmy męski skład ogólnopolskiego stand-up-u. Oprawę muzyczną tradycyjnie zapewnił białoruski nietuzinkowy rock, przybywającą publiczność wesoło witała piosenka „Hości, hości...."


Jako pierwszy wystąpił Patryk Gosiński z Warszawy jak pisze o sobie zawodnik wagi ciężkiej w polskim stand upie. Od lat zaangażowany w walkę z dyskryminacją otyłych person, ćwiczy, żeby być jak Lotek. Były kolejarz, który pochodzi z dresiarskiego osiedla - nienawidzi psów, od zawsze wolał koty...Reprezentant "subtelnego humoru akademickiego".
Po nim na scenie pojawił się znany już hajnowskiej publiczności Łukasz Kozłowski z Białegostoku, który stwierdził, że chętnie do nas przyjeżdża bo czuć w Hajnówce ducha... Puszczy. Jak się okazało, można u nas znaleźć również ... ojca. Zakochany w paskach TVP, szuka pracy.
W rolę prowadzącego po raz kolejny wcielił się Maciej Snitkowski- Hajnowianin, największy stand-uper w grupie Śledź Stand-up. Opowiadał m.in. o zakupach z żoną i kto na tym wychodzi najlepiej, oraz o wyższości zegarka elektronicznego nad tradycyjnym ze strzałkami.
Na zakończenie Krzysztof Łobodziński z Warszawy ze sceną obyty jak mało kto. Dziesięć lat gadał do ludzi, aż zebrał wszystko, czego nie mógł powiedzieć i teraz opowiada o smaczkach bycia konferansjerem i prowadzącym imprezy. Na naszym lokalnym podlaskim podwórku też bywał i niejedno widział... a i chętnie o tym opowiedział. Zabrał nas również na wycieczkę, wesele, oraz do lekarzy, m.in. urologa...
To była ostatnia odsłona Stand-upu w Muzeum. Na kolejne zapraszamy w 2020 roku!
Zrealizowano dzięki dotacji Urzędu Miasta Hajnówka w ramach projektu "Przygraniczny Alians Etniczny"


Agnieszka Tichoniuk
Fot. A. i T. Tichoniukowie